Konspekt zajęć z Terapii ręki dla 4 latków„Leśny świat’. Zajęcia trwają 40 minut. Zajęcia odbywają się wg schematu działań z zakresu Terapii ręki (z uwzględnieniem potrzeb grupy, tj. z dostosowaniem czasu trwania poszczególnych etapów zajęć): Wypracowywanie prawidłowej postawy ciała oraz ułożenia rąk i nóg. Jak to ze lnem było 31 października w klasach drugich odbyły się pierwsze zajęcia z cyklu zajęć edukacji historycznej pt. "Świat wokół nas. Dawniej i dziś", opracowanych zgodnie z podstawą programową zatwierdzoną przez MEN. Dzieci siedzą w kółeczku. Wyobraźcie sobie ze teraz będziemy piekli chleb, ale najpierw musimy połączyć składniki i dobrze go wymieszać. Dzieci naśladują wyrabianie ciasta. 4. Aby był chleb, młynarz ze zboża – parzenicy robi w młynie mąkę. Dzieci przystępują do przygotowania miejsca pracy, rozkładając na stole certę. głównym celem było rozbudzenie aktywności ucznia w procesie edukacyjnym oraz przyjęcie odpowiedzialności za efekty tego procesu. W banku dobrych praktyk chciałabym przedstawić scenariusz zajęć, jakie zaplanowano i zre-alizowano w ramach rocznego planu wspomagania (RPW) w pierwszym roku trwania projek-tu. Z cyklu "Spotkania z tradycją" Akademicki Zespół Folklorystyczny Mazowieckiej Wyższej Szkoły Humanistyczno-Pedagogicznej „Masovia Łowicz" pokazał obrzęd "Jak Vay Nhanh Fast Money. PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacjiJak to ze lnem było - przedstawienie * - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów. Zorganizowanie spektaklu zaplanowałam wraz z uczniami we wrześniu, dlatego doskonałą sposobnością do nabycia potrzebnych spostrzeżeń okazał się wyjazd do teatru. Niezwykle trudną rzeczą był wybór scenariusza, który pozwoliłby zaangażować wszystkich uczniów naszej klasy. Wtedy zrodził się pomysł przygotowania scenariusza zgodnego z naszymi oczekiwaniami. Na podstawie utworu M. Konopnickiej napisałam potrzebny tekst. Dokonaliśmy przydziału ról, zgromadziliśmy materiały przybliżające czasy, o których mowa w utworze. Kolejnym etapem było przygotowanie scenografii. Namalowaliśmy 5 wielkich ilustracji (2m x 1,5m). Prace przedstawiały: zamek, lochy, pole, komnatę króla, las. Zachęcam do korzystania ze scenariusza. Jak to ze lnem było NarratorBył raz król taki, co miał wielkie królestwo, wszelkiego bogactwa pełne, tylko, że w nim złota nie było. Pola tam były wielkie, sady śliczne, po lasach zwierzyny huk, w ziemi żelaza dość, na powietrzu ptactwo takie, że co jedno odleci to drugie przyleci, bydła, koni, owiec stada nieprzeliczone, po rzekach ryby i małe i duże, kwiecia po łąkach mnóstwo. Ot..., wszelkiej rozkoszy moc wielka! Ale król niczym się nie cieszył, tylko ciągle markotny był, że złota nie ma w jego państwie. Król-Cóż mi po tym zbożu, albo po lasach i rybach w rzece, i po tych stadach, kiedy ja to muszę het wywozić do moich sąsiadów za złoto, bo go u mnie nie ma. Żeby tu u mnie złoto było, cały mój lud by się wzbogacił. NarratorLud jego biedny skórami się odziewał i koszuli na grzbiecie nie miał. Wyszedł raz król na drogę i chodzi w zamyśleniu wielkim, a drogą kupcy jadą. (Pokłonili się pięknie i pytają)Kupcy-Z dalekich stron jedziemy, zamorskie cuda wieziemy, czy trzeba Waszej Królewskiej Mości jakiego towaru pięknego? Król (Głową kręci, towary ogląda)-Na nic mi wasze towary, bo mi tylko jednej rzeczy potrzeba. Kupcy-Może zaradzimy, mów panie czym radość sprawić ci mi złota, żeby u mnie w ziemi było, żebym je dobywać mógł i cały mój lud, co koszuli na grzbiecie nie ma, wzbogacił. Kupcy (Zmartwieni) -Chyba twej woli panie spełnić nie możemy. Narrator-A był między nimi staruszek jeden, jako ten gołąb siwiutki i bardzo mądry, a widząc frasunek swych towarzyszy i króla wystąpił naprzód i panie! Mam- ci ja takie siemię w mieszku, co jak je wiosną posieje w polu, to złoto ci z niego się urodzi! (Wyjmuje worek i przed królem rozwiązuje)Król (Drapie się po głowie, dziwi)-Że też takie ziarno na świecie jest, co z niego złoto wyrasta(Daje staruszkowi sygnet i idzie do zamku z workiem)Dworzanin (Trąbi, aby zwołać lud.)-Jutro sam król będzie w polu takie ziarno siał, co z niego wyrośnie żyw w królestwie na pole spieszy, jak też ono ziarno wygląda- każdy chce zobaczyć.(Król z dworzanami przychodzi, skarbnik królewski mieszek z ziarnem koronę z głowy zdejmuje, worek bierze i ziarno cudowne rzuca w ziemię) NarratorMinął dzionek, minął drugi, król z okna w owo pole pogląda, czy złoto nie rośnie- ale jednego dnia uderzył ciepły deszczyk i słonko po nim przygrzało (Deszczyk z niebieskich wstążek oraz duże słońce na kiju)Patrzy król, a tu na caluśkim polu, coś z ziemi na wierzch Nie zazna teraz mój naród biedy, jak mi się to złoto urodzi. Pole nie takie zasieję na przyszłą wiosnę, ale 10 razy patrz królu choć z tydzień w pole, aż ono złoto zażółknieje, żeby twe oczy uciechę (Król i dworzanin po polu chodzą)Przeszedł tydzień. Patrzy król, a tu zamiast złota żółtego na caluśkim polu...Dworzanin-Panie, toż to śliczna zieloność, jakoby że od razu żółte złoto róść będzie, a tu zieleń tydzień, czekał dwa, powyrastały łodyżki równiutkie jedna przy drugiej, jak to wojsko wielkie. Już się i pączki pozwijały, już i ku kwitnieniu się ma. A co kto przejdzie, to się dziwuje.(Dworzanie kręcą głowami i szepcą między sobą) Dworzanin I-Dziwne to złoto, jakoby takie zwyczajne II-Nic to! Pewno się w kwitnieniu ono złoto okaże złotym król jednego ranka, a tu pole jak długie i szerokie niebieszczy się jak niebo nad ziemią.( Zdziwiony król, wąsy szarpie)Król-A cóż to znowu- kwiatuszek koło kwiatuszka, aż się w oczach modro od tego robi, jakby w wodę dzień król po komnatach chodził, wieczerzy jeść nie mógł i markotny spać się układł. A rankiem...Król (Zrywa się i krzyczy)-O, ja głupi! Wszakże to nie kwiat, lecz nasienie będzie samo złoto!Trzeba lato całe (Trąbi na trąbce)-Król wszystkich na ucztę Przeszło lato, z kwiatuszków główeczki okrągłe w nich pewno złoto jest, tylko patrzeć, jak się to posypie.(Rozgniata jedną)-Cóż u licha, toż to, takie samo siemię, jak to, którem się nie spodziewał, ooo..., nie ujdzie to kazał zielsko z pola wyrwać i kijami zbić, i do wody cisnąć. (Dwóch pachołków wypełnia rozkaz króla)NarratorKról znów smutny zaczął bywać(Król jedzie brzegiem rzeki)Król- A co to spod kamieni sterczy?Pachołek-Królu panie! Toć to ono zielsko, co miało złoto rodzić i z pola wyrwane mi na oczach będzie to podłe zielsko leżeć? Mój wstyd przypominać?!Weź mi je i wynieś precz, żebym go więcej nie spotkał.(Dwóch pachołków odrzuca kamienie, łodygi z wody wyjmują i pod las niosą)Dworzanin-Król taki smutny, co spojrzy na biedny naród, to omal łzami się nie może gości sprosić- i wielkie polowanie wyprawić. (Król i dworzanie jadą na koniach, ale pod lasem król spostrzega zielsko i gniewem się zapala. Zawraca konia.) Król-Hej tam! Zabrać mi to przeklęte zielsko i otłuc kijami, żeby aż z niego paździerze poszły. (Dwóch ludzi okłada kijami zielsko, a łodygi rozrzuca). NarratorLeżały one łodygi, słońce je paliło, wiatr je plątał. A kupca szukali, tylko znaleźć nie tu wybrał się król ze swoim dworem w drogę. (Zaplątał się koń króla w zielsko, król spada na ziemię) Rycerze-Czy nic ci się panie nie stało?Król-Czy to paskudne zielsko, o śmierć mnie przyprawi. Precz z nim!Obić je do 3 skóry, a potem spalić- natychmiast!(Słudzy kijami łodygi obijają, zapaloną głownię pod włókna mają podłożyć) Dworzanin-Królu panie! Znaleźliśmy tego kupca, któregoś szukać kazał.(Król czoło zmarszczył i srogo spojrzał na staruszka przyprowadzonego przed jego oblicze przez 2 strażników) Staruszek-Kazałeś mnie królu szukać jak złoczyńcę, po całym królestwie, a otom jest. Sam szedłem do ciebie, dowiedziawszy się, że mnie potrzebujesz, a u bram twego miasta straż mnie ciemnicy cię wtrącę, boś mnie, króla i pana oszukał, a siemię owo, z którego złoto miało się urodzić, wydało tylko zielsko nikczemne, ku spaleniu zdatne! Patrz! Oto cała kupa tego twojego złota.(Król bierze się pod boki) Staruszek-Królu, panie! Kiedy taka wola twoja niech mnie do ciemnicy wiodą, ale tych łodyg, nie każ ogniem palić, tylko ze mną w loch wrzucić daj! (Niesie koszyk z żywnością- czeka, aż starzec się posili i przy kołowrotku siada)-Posilcie się dziecko jedyne, naskub włókienek z zielska onego i zacznij niteczka się snuje, toż włókno to jako i jedwab się teraz do domu i tak jak z jedwabiu tkasz, tak i tę przędze usłuchała staruszka. Na warsztacie z owej przędzy płótno królewski-Żyjesz jeszcze starcze?-Proś, o jaką chcesz łaskę, bo dziś królewska córka za mąż idzieStaruszek-Chciałbym królewnie podarunek weselny dać, przed króla chcę być posłany.(Strażnik prowadzi go do króla)Król-Z czym przychodzisz?Staruszek-Z podarunkiem dla królewny (Rozwija ślicznie utkane płótno)Królewna-Cóż to takiego jest?Staruszek-Królu! Toć jest owo złoto, które z owego siemienia, com ci je dał, wyróść to był, ubogiego narodu I-Kazałeś go królu topić!Staruszek-Dobrześ uczynił, jego łodyżki w wodzie muszą II-Kazałeś go z wody precz cisnąć!Staruszek -Dobrześ uczynił, bo go trzeba III-Po namoknięciu kazałeś go kijami z paździerzy obić!Staruszek-I toś dobrze uczynił, bo len do trzeciej skóry obić trzeba, żeby do włókien się IV-Kazałeś go panie do lochu wrzucić!Staruszek-I toś dobrze uczynił, bo mnie dobra Rózia żywiła, którą nauczyłem jak się włókna lniane przędzie i na płótno toś tylko źle uczynił, żeś to wszystko robił w ci z serca moją krzywdę, a tobie królewno dar ten od tej pory po wsiach len sieją, i tak go z miłością sprawiają, aby z niego przędza była, a z przędzy płótno na koszule dla wszystkich, co jest więcej niż złoto, bo jest poratowaniem ubóstwa i stary, a król słuchał jeszcze i aż ze wstydu się mienił, że tak niesłusznie ukrzywdził człowieka. (Wstał, uścisnął staruszka i rzekł) Król-Dziękuję ci ojcze! Złota chciałem, a tyś mi lepszą rzecz dał, bo w złocie możni tylko chodzą, a w tym lnie cały lud mój ubogi chodzić zaraz dał krajać koszule z płótna onego i biedakom rozdzielać, z czego wielka radość była w całym kraju. Opracowała: nauczycielka nauczania zintegrowanego Szkoły Podstawowej nr 1 w KraśnikuRenata KarpińskaUmieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: X Zarejestruj się lub zaloguj, aby mieć pełny dostępdo serwisu edukacyjnego. zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości Reklama Dodaj szkołę Nauka Serdecznie zapraszamy dzieci w wieku 8-12 lat do udziału w warsztatach "Jak to ze lnem było" inspirowanych bajką Marii "Jak to ze lnem było" inspirowany będzie jedną z bajek Marii Konopnickiej o tym samym tytule. Na jej podstawie oraz dostępnej literatury, 10 seniorek z lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich przygotuje cykl spotkań dla 20 osobowej grupy dzieci (8-12 lat), na których poznają od strony praktycznej poszczególne etapy uprawy, aż do otrzymania gotowego włókna lnianego. Przy jednej z naszych filii zostanie uprawiony zagon, na którym dzieci pod czujnym okiem pań z koła samodzielnie posieją, będą pielęgnować, a później zbierać len. Wszystkie prace wykonane będą starą tradycyjną metodą. Pierwszy etap prac rozpocznie się w maju , a jego kolejne etapy uzależnione będą od warunków pogodowych. Koniec prac zaplanowany jest na oczekiwaniu, aż len dojrzeje, w lipcu panie z KGW poprowadzą dla 20 osobowej grupy dzieci dwa trzygodzinne warsztaty tkackie, na którym samodzielnie wykonają własną tkaninę. Przed każdym ze spotkań prowadzące opowiadać będą uczestnikom historie o tym jak kiedyś uprawiano len i pozyskiwano tkaniny. Poszczególne etapy prac uprawy i zbioru lnu odbywać się będą na co najmniej sześciu, 2- godzinnych spotkaniach. Wszystkie etapy będą na bieżąco dokumentowane w postaci zdjęć i krótkich filmików, z których powstanie prezentacja multimedialna. W tym dziale serwisu zostały umieszczone różnorodne ćwiczenia, które rozwijają zasób słownictwa, utrwalają zasady ortograficzne, uczą rozumienia tekstu pisanego, wykorzystują wiedzę o przyrodzie czy umiejętności matematyczne... Wspólnym mianownikiem, który łączy te materiały, jest fakt, że zawierają one motywy znane z baśni, legend, opowiadań, wierszy oraz innych lektur omawianych na lekcjach języka polskiego. Ćwiczenia te nie tylko pomogą usystematyzować wiedzę po przeczytaniu danego tekstu, ale też pozwolą trenować umiejętności z wielu dziedzin i zdobyć dodatkowe informacje na różne tematy. Arkusze można wykorzystać zarówno w domu, jak i w szkole, żeby uatrakcyjnić zajęcia. Dział jest stale rozwijany. Systematycznie będą pojawiać się nowe materiały opracowane na podstawie lektur z aktualnej podstawy programowej. Tytuły są ułożone w każdej sekcji w porządku alfabetycznym. Chcesz otrzymywać informacje o nowych materiałach edukacyjnych dla dzieci? TYSIĄCE materiałów edukacyjnych ZERO irytujących treści i reklam dla rodzica: SPOKÓJ I WYGODA dla dziecka: RADOŚĆ z własnych osiągnięć BEZPIECZNA NAUKA i ZABAWA w jednym :) Bo KAŻDE dziecko jest mądre i inteligentne. Trzeba tylko dać mu szansę. 5 listopada 2018 Pod koniec października uczniowie klasy III odwiedzili łowickie muzeum. Celem tej lekcji było poznanie dawnych narzędzi rolniczych służących do uprawy pola. Dzieci dowiedziały się również, jak wielką rolę odgrywała uprawa lnu w życiu mieszkańców Ziemi Łowickiej. Po zapoznaniu się z pamiątkowymi narzędziami zawieszonymi na ścianach i obejrzeniu strojów ludowych umieszczonych w gablotach, wysłuchały ciekawych opowieści przewodnika o zwyczajach panujących w dawnej wsi łowickiej. Następnie dzieci poznały pracę na warsztacie tkackim. Dowiedziały się co to jest osnowa i kanwa, poznały łódeczkę, która ułatwia przewlekanie nici i wyposażone w taką wiedzę zabrały się za samodzielne wyrabianie tkaniny z użyciem resztek wełny. Było to nie lada zadanie, które wymagało od nich precyzji ruchów dłoni i dużo cierpliwości. Owocem tej żmudnej pracy było wykonanie przez każdego z nich kilkucentymetrowego paseczka wyglądem przypominającego dywanik. Te warsztaty uświadomiły moim uczniom jak ciężka była kiedyś praca na roli, ile wysiłku i serca każda gospodyni wkładała w dbanie o potrzeby domostwa i domowników – była to doskonała lekcja lokalnego patriotyzmu. Bożena Siekiera – wychowawczyni klasy III

jak to ze lnem było scenariusz zajęć